Pn–Pt 9:00–17:00 · +48 504 500 007 info@ctr.pl
Zaloguj Ulubione Porównaj
◆ baza wiedzy · 5 min czytania · 21 sierpnia 2024

Identyfikacja biometryczna w systemie kontroli dostępu

Twarz, palec czy karta? Jak dobrać terminal biometryczny do kontroli dostępu: pojemność bazy, miejsce montażu, zasilanie i zgodność z resztą instalacji.

baza wiedzy

Biometria w kontroli dostępu to nic innego jak rozpoznawanie człowieka po tym, co ma przy sobie zawsze: twarzy, palcu, tęczówce, głosie. Nie po karcie, którą można pożyczyć koledze albo zostawić w kurtce. Brzmi dobrze i w wielu miejscach faktycznie działa dobrze, tylko że terminal biometryczny to ciągle jeden element przejścia, a nie całe przejście. Najwięcej problemów, jakie oglądam na obiektach, nie wynika z tego, że ktoś wybrał złą cechę biometryczną. Wynika z tego, że ktoś kupił terminal „bo ma twarz i palec”, a dopiero potem zaczął myśleć o zamku, kontrolerze, zasilaniu i o tym, ile osób ma właściwie przez to przejście przechodzić.

Weryfikacja czy identyfikacja — od tego zaczynam każdą rozmowę

Zanim w ogóle otworzysz katalog, ustal jedną rzecz: czy użytkownik ma się najpierw przedstawić, czy system ma go sam znaleźć.

  • Weryfikacja biometryczna — człowiek przykłada kartę albo wpisuje numer, a terminal sprawdza tylko, czy twarz lub palec zgadza się z wzorcem tej jednej osoby. Porównanie jeden do jednego.
  • Identyfikacja biometryczna — nikt się nie przedstawia. Terminal bierze próbkę i przeszukuje całą bazę wzorców, aż znajdzie właściciela. Porównanie jeden do wielu.

Różnica wydaje się akademicka, dopóki nie zderzysz jej z pojemnością bazy. Przy weryfikacji terminal ma łatwiej, bo dostaje podpowiedź, z czym porównywać. Przy identyfikacji rośnie znaczenie tego, ile wzorców urządzenie w ogóle udźwignie i jak szybko przeszuka bazę, gdy rano pod drzwiami stoi kolejka. To dlatego pytam o tryb pracy wcześniej niż o markę.

W obu przypadkach schemat jest ten sam: najpierw rejestracja wzorca (w spokojnych warunkach, bez pośpiechu — źle zarejestrowany palec będzie wracał jako reklamacja przez miesiące), potem porównywanie każdej kolejnej próbki z tym, co zapisano.

Twarz, palec, karta — którą cechę wybrać

Do wyboru masz w praktyce: rozpoznawanie twarzy, linie papilarne, głos, tęczówkę lub siatkówkę, no i połączenie biometrii z kartą. Nie wybieraj według liczby ikonek na karcie produktu. Wybieraj według tego, jak ludzie faktycznie będą przez to przejście przechodzić.

Kilka obserwacji z obiektów.

Palec jest tani i sprawdzony, ale na produkcji, w warsztacie albo wszędzie tam, gdzie ludzie mają dłonie brudne, mokre albo starte, czytnik linii papilarnych bywa źródłem ciągłych „nie działa mi”. Nie dlatego, że urządzenie jest złe. Dlatego, że palec po ośmiu godzinach przy maszynie wygląda inaczej niż w dniu rejestracji.

Twarz jest wygodna, bo nikt niczego nie dotyka, a wąskie gardło w postaci kolejki znika. Za to bardzo nie lubi montażu w miejscu, gdzie użytkownik ma za plecami okno albo drzwi na zewnątrz — kamera widzi wtedy ciemną sylwetkę na jasnym tle. Miejsce montażu i odległość, z której terminal ma rozpoznać człowieka, sprawdzaj przed zakupem, nie po.

Głos, tęczówka, siatkówka — to nisza. W zwykłej kontroli dostępu do biura czy magazynu rzadko mam powód, żeby po nie sięgać.

Moim zdaniem w większości instalacji najsensowniejsze jest połączenie biometrii z kartą. Karta zostaje jako droga awaryjna dla gościa, serwisanta i tego jednego pracownika, którego palca żaden czytnik nie chce przyjąć. Terminal obsługujący kilka metod pozwala potem dostosować tryb do procedury w firmie, bez wymiany sprzętu.

I jedno zastrzeżenie, do którego jeszcze wrócę: to, że terminal potrafi zarejestrować twarz albo odcisk, nie znaczy, że wolno ci to zrobić w danym miejscu i celu. Zgodność z systemem to jedno, dopuszczalność zastosowania — drugie.

Terminal to nie całe przejście

W zależności od projektu w grę wchodzą jeszcze kontrolery, identyfikatory, przyciski wyjścia, zamki, zwory i drobne akcesoria — wszystko to zbiera się w kategorii kontrola dostępu. Zanim złożysz zamówienie, przejdź przez tę listę:

  • montaż wewnątrz czy na zewnątrz — terminal do pomieszczeń powieszony przy bramie wjazdowej to najczęstsza pomyłka, jaką oglądam;
  • zasilanie — jakie napięcie i jaki prąd urządzenie wymaga, a nie „jakiś zasilacz z szuflady”;
  • ile wzorców każdego typu przechowa;
  • z jakiej odległości rozpoznaje twarz;
  • czy dogada się z planowanym zamkiem, kontrolerem i oprogramowaniem;
  • czy sposób zarządzania użytkownikami (kto dodaje, kto usuwa, skąd) pasuje do tego, jak firma faktycznie pracuje.

Zgodność każdego składnika potwierdzaj dla konkretnej instalacji. Nie zakładaj jej dlatego, że dwa produkty stoją obok siebie w tej samej kategorii.

Przykład: terminal do wnętrza budynku

Załóżmy typowy scenariusz: przejście wewnętrzne, obsługa twarzy, odcisków i kart, żeby mieć elastyczność w procedurze.

Do tego przypadku biorę HikVision DS-K1T320MFWX, bo łączy trzy metody w jednym urządzeniu i ma pojemność wystarczającą dla większości firm, które nie są wielkim zakładem. Według karty CTR terminal obsługuje maksymalnie 500 twarzy i 1000 odcisków palców, a twarz rozpoznaje z dystansu od 0,3 m do 1,5 m. Te 1,5 m to w praktyce odległość, przy której człowiek podchodzący do drzwi jest już rozpoznany, zanim sięgnie do klamki.

Zasilanie: DC 12 V / 1 A.

Czego ten terminal nie załatwi

To urządzenie do pomieszczeń. Nie wieszaj go na zewnątrz, nawet pod daszkiem.

I druga rzecz: współpracę z konkretnym zamkiem, kontrolerem i oprogramowaniem potwierdzasz osobno. Zgodność kompletnego zestawu nie została zweryfikowana, więc nie kompletuj przejścia „na oko” z przypadkowych elementów tylko dlatego, że terminal jest dobry.

Błędy, które widuję najczęściej

Porównywanie terminali po liczbie metod biometrycznych. Trzy metody kontra dwie mówią bardzo mało, jeśli nie wiesz, ile wzorców zmieści baza, gdzie urządzenie ma wisieć i z czego ma być zasilane.

Mylenie funkcji technicznej z prawem do jej użycia. Terminal zarejestruje twarz i odcisk bez mrugnięcia. Nie potwierdza to ani podstawy prawnej przetwarzania takich danych, ani tego, że wolno użyć go do ewidencji czasu pracy. To osobna weryfikacja, którą robi ktoś inny niż instalator — ale instalator powinien o niej wspomnieć klientowi, zanim wbije pierwszą kołkę.

Wiara, że biometria zamyka temat nieuprawnionego dostępu. Żadna metoda tego nie robi. Jeśli sprzedawca obiecuje bezbłędność albo porównuje niezawodność metod bez oparcia w dokumentacji, traktuj to jak marketing, nie jak parametr.

Zanim złożysz zamówienie

Dobrze dobrany system pasuje do konkretnego przejścia, do liczby wzorców, które trzeba zarejestrować, i do trybu pracy — weryfikacja albo identyfikacja — ustalonego na początku. Do tego potwierdzone zasilanie, miejsce montażu i zgodność terminala z resztą urządzeń.

Jeśli któregoś z tych punktów nie jesteś pewien, sprawdź aktualną ofertę w kategorii kontroli dostępu albo zadzwoń do CTR i przegadaj elementy planowanej instalacji, zanim cokolwiek trafi do koszyka.

Dalej z bazy wiedzy

Powiązane artykuły