Pijani kierowcy w miejskim monitoringu

GRUPA CTR - lider systemów zabezpieczeń

...Kategoria:baza wiedzy

Kamery uliczne mogą - choć jak życie uczy nie muszą - pomóc ustalić, kto zawinił w wypadkach drogowych, kto okradł sklep, kto napadł na młodzież. Mało kto wie, że nadają się też do podglądania, czy z lokalu nie wytacza się pijany i nie odjeżdża autem.

W tym roku centrum zarządzania kryzysowego Urzędu Miasta osiem razy zawiadamiało policję, że na monitorze zauważyło podejrzanego kierowcę. Zawsze chodziło o centrum miasta, a delikwenci mający problemy z utrzymaniem równowagi wychodzili z najbardziej popularnych w mieście lokali.

  • Oczywiście nie mamy pewności, że mamy do czynienia z kimś pod wpływem alkoholu. Nie były to osoby, które wychodziły z lokali na czworakach. Ale zachowywały się podejrzanie - zaznacza szef centrum Jan Siodłak. - Dlatego zawiadamialiśmy policję.

W policyjnych zestawieniach dotyczących pijanych kierowców nie ma miejsca na adnotacje, czy zatrzymano go po tym, jak dał się sfilmować.

  • Ale przypominam sobie kilka takich przypadków - mówi rzecznik prasowy policji Karol Dmochowski. - Kiedyś nawet czatowaliśmy na takiego kierowcę kilka godzin. Akurat policjanci byli w centrum obsługi monitoringu i wspólnie z pracownikami ratusza obserwowali monitory. W samochodzie zaparkowanym przy ul. Kwiatka siedział mężczyzna i pił, bodajże piwo. Pił i pił, a my czekaliśmy, kiedy ruszy. Tymczasem on skończył konsumpcję i... wysiadł. Do późna w nocy sprawdzaliśmy, czy nie wróci do samochodu. Ale tej nocy dał sobie spokój z prowadzeniem.
Potrzebujesz pomocy? Zapytaj!